04/08/13
Czeeeeść! <nie wiem z kim się witam ale to nie ważne xd>
Tak więc, wiem nie powinno się tak zaczynać zdania no ale cóż... Po kilkudziesięcio minutowej walce z bloggerem i przy pomocy jeden kochanej osóbki z twitter'a zaczynam pisać (miałam mały problem z nagłówkiem ale już jest ok). Kurczę mam tyle myśli, że nie wiem jak zacząć a co dopiero poukładac to tak aby nie było chaotycznie i wszystko miało sens ;/
Teraz najważniejsza sprawa ! O MÓJ BOŻE NIEEEE ja jestem szczerze mega przerażona koleżanka z klasy i facebook'a znalazła mojego twitter'a i nie dość, że tam odbywam dosyć specyficzne rozmowy z jedna z moich koleżanek, którą mogły zobaczyć i coś sobie o mnie pomyśleć to jeszcze zobaczyły jak je zbeształam.... boże jeśli one się dowiedzą co ja czytam (np o Larry'm Stylinson'ie ) albo coś to Jezu nie wiem co sobie zrobię.... Będą ze mnie miały bekę do końca życia...Jezu, jak mi serce wali... A tak po drugie to nie wiem jak ja je teraz przeproszę ;/ Kurwa, nie dość, że mam dziś zjebany humor to jeszcze one wszystko mi komplikują... Będe musiała jutro do nich dzwonić i je przepraszać, myślę, że z Kingą pójdzie szybko ale obawiam się Karoliny, albo zacznie mnie obgadywać na prawo i lewo, albo zacznie być chamska albo przestanie się w ogóle odzywać co wcale nie było by aż takie złe bo ostatnio non stop działa mi na nerwy... Teraz przez tą akcje muszę zmieniać nazwę na tt, najlepiej było by założyć nowe konto ale nie uzyskam już aż tylu followers bo teraz nikt nie chce followingować "jajek" (nie ma Cię na twitter'ze to podejrzewam że nie będziesz wiedział o co chodzi) O Jezuuuu... Czemu wszystko się musi komplikować coraz bardziej kiedy i tak już jest mega źle? Wie ktoś? Chociaż jedna dobra nowina na prawdę by mi nie zaszkodziła... Tylko oczywiście moje życie jest takie cudowne, że jak już coś się zaczyna sypać to ciągnie to za sobą nie potrzebnie wszystko inne po koleji... Dlatego teraz sobie siedzę w gruzach mojego cudownego życia jakim było ono jeszcze wczoraj ;/ No ale trudno nie mogę się chyba załamywać, nie? Muszę myśleć pozytywnie, może jakoś się to wszystko ułoży?... Miejmy nadzieje.. No ale w końcu nawet mój kochany Ed Sheeran powiedział kiedyś "Everything will be okay in the end ; If it's not okey, Then it's not the end"
Jutro napiszę o reszcie spraw o których planowałam napisać dzisiaj... jest na razie zbyt zaabsorbowana tą moja sprawą twitter'a, także kończę na dziś do napisania wkrótce
MASSIVE LOVE EVERYONE ~FutureBritishLostInPoland
aaa i tu proszę jeszcze linka do cudownej piosenki, która dziś odkryłam i momentalnie się zakochałam, dziewczyna ma cudowny głos a słowa piosenki są zdecydowanie niesamowite mam nadzieje, że się wam spodoba
http://www.youtube.com/watch?v=WJTXDCh2YiA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz